Zaglądnij do spamu

Wayne StadlerSPAM – folder m.in. w skrzynce mailowej do którego nigdy nie zaglądamy, bo wiemy, że nie znajdziemy tam nic ciekawego. Znajdują się tam wiadomości, których nie chcemy, a które przychodzą do nas  wbrew naszej woli. Oznaczanie wiadomości przez nas, ale również przez system poczty (od konkretnego odbiorcy) jako spam niestety nie oznacza, że te wiadomości przestaną do nas przychodzić, tylko będą wkładane właśnie do tego folderu. Niedawno miałam dosyć ciekawą sytuację. Pisałam do koleżanki odpowiedź na jej smsa. Zapytałam co u niej słychać, ale ona na niego już nie odpowiedziała. Zdziwiłam się bardzo co się dzieje, bo zawsze odpisywała. Tym większe zdziwienie było dla mnie to, że na drugi dzień napisała do mnie na facebooku to  samo pytanie, bo  twierdziła, że nie dostała wczoraj żadnego smsa. Więc wysłałam jeszcze raz tego samego smsa, ale on znów nie doszedł. Ja od niej smsy dostawałam, ale ona ode mnie już nie. Nie miałam zepsutego telefonu, bo do innych osób bez problemu dochodziły moje smsy. Po jakimś czasie okazało się, że koleżanka przez przypadek (albo telefon zrobił jej takiego psikusa) mój numer  oznaczyła jako spam i automatycznie wszystkie wiadomości ode mnie zostawały przekierowywane do folderu spam. Pisała do mnie i dziwiła się, że ja nie odpowiadam.

Myślę, że ten przykład możemy zaobserwować w naszym życiu duchowym. Spam jak grzech, który przychodzi do nas mimo tego, że go nie chcemy. Czasem gdy wołamy do Pana Boga, by nas wyrwał z grzechu z którym nie możemy sobie poradzić, wydaje się, że On jak na złość  przestał się do nas odzywać, zamilknął. I wyciągamy wniosek: przestał mnie kochać, nie chce ze mną gadać, bo mam takie i takie grzechy. Oczywiście to jest błędne myślenie. Bo On odpowiada na Twoje wołanie. Tylko, że Szatanowi zależy byś nie usłyszał tej odpowiedzi. Sprytnie przekierowuje ją do miejsca w które nigdy byś się nie spodziewał, że tam może być, więc wie, że nie będziesz tam jej szukał. Zaglądnij do spamu. Po co zaglądać do folderu w którym nie ma nic pięknego, tylko same grzechy?

A no właśnie nie same grzechy. Pod każdym grzechem jest odpowiedź od Jezusa: „kocham Cię”. Następny grzech i „jeszcze bardziej Cię kocham” i następny… i znów „kocham Cię” itd.…

83897_rozlana_herbata_filizankaW ten sposób nie próbuję Ci powiedzieć, że Pan Bóg cieszy się gdy grzeszysz… Nie… Ale On po każdym grzechu, który popełniłeś, który popełniłaś jeszcze bardziej Cię kocha. „Gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska”. /Rz 5, 20/

Wtedy kiedy jesteśmy czyści, kiedy wszystko nam się udaje, łatwiej jest uwierzyć w miłość Bożą. W ten sposób wydaje się nam, że na nią zasługujemy. Ale gdy przychodzi grzech i jesteśmy brudni trudno jest nam uwierzyć, że w tym stanie Bóg nas kocha. A jednak. Jak pisze bp Ryś: „Nikt nie jest stracony, bo Bóg nie rozdaje cukierków grzecznym dzieciom, ale podnosi w górę tych, którzy dotknęli dna.” Tylko na tym dnie trzeba zmienić kierunek patrzenia: nie w grzech, ale w czułe oczy Boga, które patrzą na mnie z Miłością.  

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Zaglądnij do spamu

  1. Marwo pisze:

    Witaj,

    jestem pod wrażeniem tego tekstu (ma kilka drobnych błędów literowych – przejrzyj go jeszcze raz ;-)) Świetne porównanie grzechu do spamu. Masz bardzo ciekawe spostrzeżenia. Dające do myślenia. To ważne w twórczości ;-)

    Pozdrawiam gorąco i od teraz – obserwuję! ;-)

    • ok. już poprawione :)
      Cieszę się, że podobają Ci się moje spostrzeżenia. Motywuje mnie to do dalszego pisania :)

      • marwo pisze:

        Cieszy szybka reakcja ;-) Zawsze przed publikacją czytaj swoje wpisy. Często coś ciekawego może się nasunąć np. do poprawy albo do zmiany kontekstu jakiegoś zdania ;-)

        Życzę dalszej udanej twórczości ;-)

        • Przed publikacją czytam swoje wpisy :) tylko tak to jest jak się czyta swój tekst: już się wie o co chodziło w danym zdaniu, więc czasem trudno wtedy zauważyć literówkę ;)
          pozdrawiam Cie ciepło :*

  2. Hanzii pisze:

    Ciekawie piszesz. Zgadzam się w pełni z Twoimi refleksjami. Tematyka bloga taka odmienna ,przez co na swój sposób ciekawa , intrygująca i zachęcająca do czytania. Sposób pisania , według mnie , świetny, nakłaniający do zastanowienia się nad tym głębiej. Mam nadzieję ,że dalsza aktywność będzie równie intrygująca.
    Życzę wiele weny :D
    Hanzii
    Oraz zapraszam do mnie :D

  3. ola pisze:

    Ciekawa notka :-) polecam Ci też zajrzeć na blog niepełnosprawnej Moniki Kamińskiej, która pisze o swojej relacji z Ukochanym Panem Jezusem: monikam.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *